poniedziałek, 12 grudnia 2016

Coś

James, James chodź zobacz – wołała Lily nie odrywając oczu od jednego punktu – James, chodź!
James Potter zerwał się na równe nogi, podbiegając do żony i stając u jej boku, gdy patrzyła w stare postarzałe lustro.
Po drugiej stronie stał jedenastoletni chłopiec o zdziwionej minie. Ubrany w pasiaste spodnie od piżamy i czerwony sweter, stał w opustoszałej starej klasie. Patrzył na nich przez połamane okrągłe okulary. Uniósł drżącą rękę i wyciągnął w ich stronę.
-Mamo...? szepnął z nadzieją, nie odrywając oczu od zielonych identycznych oczu swojej matki - tato? - przeniósł wzrok na mężczyznę o tak samo rozczochranych czarnych włosach.
Przyłożył dłoń do lutra i natrafił na zimną taflę, która ich oddzielała.
Lily zalała się łzami.
-Och, Harry...
James objął ją ramieniem i uśmiechnął się do syna, który również miał łzy w oczach.
-W końcu wiem za kim tęsknię - szepnął Harry, siadając przed lustrem i wpatrując się w widok przed sobą z zachwytem.
~~~~~~~~~~
Harry powoli otworzył powoli drzwi do zapomnianej sali i wszedł do niej ostrożnie, choć już nie musiał się ukrywać. Zrobił kilka małych kroków w stronę ogromnego pokrytego kurzem lustra. Serce biło mu niespokojnie. Stanął naprzeciwko lustra i otworzył oczy.
I byli. Znów.
Jego rodzice znów stali przed nim tak jak ujrzał ich po raz pierwszy dziesiątki lat temu. Patrzyli na niego tak jak zawsze, uśmiechnięci i szczęśliwi, że go widzą.
Dorosły już Harry spoglądał w lustro ze smutkiem. Nigdy nie słyszał ich głosu, nigdy. Zawsze milczeli.
-Mamo? Tato?
A oni uśmiechali się smutno, patrząc na dorosłego już syna.
Sami nie zmienili się. Byli tacy sami.
Tylko dopiero teraz Harry ujrzał w ich oczach, to na czym zależało mu najbardziej.
Dumę.
Uniósł dłoń i dotknął lustra.

Wiedział, że trafił w końcu do domu.




~~~~~~~~~~~~~

Przepraszam, straciłam znów wenę i czas.
Oglądając dzisiaj pierwszą część ta scena doprowadziła mnie jak zawsze do łez i tylko tyle potrafiłam napisać, choć w głowie kłębi mi się o wiele więcej.
może przed świętami uda mi się coś napisać dla Was.
Nox